Teatr co świeci w nocy... i to z promocji

Firma Sierra Madre postanowiła wypuścić na rynek serię "Teatrzyk Cieni", czyli małe pudełko w którym teoretycznie powinniśmy znaleźć wszystko, co potrzebujemy do stworzenia domowych przedstawień. Cena sugerowana przez wydawcę to 29.99 - czy bym kupił? - nie kupiłbym. Ale szczęście w nieszczęściu popularny market postanowił przecenić produkt na troszkę ponad 20 zł - czy bym kupił? - nie kupiłbym... a jednak kupiłem. W swoim posiadaniu mam zestaw "Zaczarowane Królestwo" i "Podwodny Świat". Oczywiście nie byłbym sobą, gdybym nie podzielił się moimi wrażeniami z Wami drodzy czytelnicy...


Na pierwszy rzut oka, pudła prezentują się bardzo ładnie. Są błyszczące, kolorowe, z ciekawą grafiką i obiecującymi opisami. Fajne na prezent, bo kreatyne i nawet pakować za bardzo nie trzeba.
Nad fenomenem tego produktu wypowiada się Anna Czyżewska i Marta Migoń, a od partnerów, sponsorów i dystybutorów aż można oczopląsów dostać. I czasopisma i portale kulturalne i blogi dziecięce... dosłownie wszyscy oszaleli na punkcie tej zabawki, więc nie chciałem być inny i oszalałem i ja! W niebiosach byłem, jak wyczytałem, że dodatkowo otrzymam 10 scenariuszy na przedstawienia z wybranym zestawem tematycznym. 



Więc przyszedł czas na otwarcie. 8 kartonowych, czarnych postaci do samodzielnego "wypchnięcia" całkiem sporych rozmiarów. Naprawdę porządnie wykonane, papier sztywny, dobrej jakości, nie ugina się podczas animacji.(1:0 dla Was) W każdym z zestawów mamy zarówno elementy scenograficzne (zamek, łódź), postaci fikcyjne (syrenka, wróżka) oraz postaci rzeczywiste (księżniczka, ośmiornica). Dodatkowo wydawnictwo wpadło na pomysł pokrycia konturów farbą świecącą w ciemności - Brawo Wy! (2:0 dla Was). Niestety zapomnieli, że jeżeli nie pokryją konturów z drugiej strony, to Nasza postać może poruszać się... tylko w jednym kierunku - Brawo Ja! (2:1) I bądź co bądź zabawa w ciemności staje się ograniczona. 


Nasze postaci przyczepiane są do patyczka przy pomocy klipsów, gdzie wystarczy wsunąć papier. Zero przekłuwania, zero taśmy klejącej. Świetny patent (3:1 dla Was). Ale niestety - przez ten rodzaj mocowania wróżka traci nogi, a ośmiornica staje się sześciornicą. Brak wyraźnego zaznaczenia "tutaj zamocuj" ucina kończyny postaciom i ma to szczególne znaczenie podczas zabawy w ciemności - gdzie nagle fluorestencyjny siąg zostaje przerwany (3:2 niestety)

Jeżeli już wiemy wszstko na temat części artystycznej, przyszedł czas na zaglądnięcie do scenariuszy.
 



W rzeczywistości scenariuszy na przedstawienia jest pięć (buuuu! 3:3 remis) kolejne pięć to pomysły na etiudy - ćwiczenia teatralne poprawiające koordynację i uczące prawidłowej animacji papierowej lalki. Same w sobie scenariusze są krótkie, ale bardzo przyjemne zarówno dla dziecka jak i rodzica. Napisano je prostą, ale nie okaleczoną polszczyzną. To mi się podoba (4:3 dla Was)



Podsumowując moją recenzję uważam, że produkt jest wart dwudziestu złotych ze względu na jakość i prezycję wykonania, estetykę i przykładowe zabawy dzięki którym każdy rodzic może stać się reżyserem. Jeżeli macie w domu kości Story Cubes lub książeczki (przykładowo do bajkoterapii) to na pewno pozwoli Wam to rozbudować przedstawienia o walory terapeutyczne i tysiące oryginalnych i ciekawych rozwiązań - których brakuje mi w tak zachwalanym przez psychologów dziecięcych produkcie. Ja z zakupu jestem zadowolony i wiem już dzisiaj, że na podtawie tego, co zastałem w pudełku, mój Teatr im. Księcia z Bajki stworzy spektakl dla najmłodszych, a Zaczarowane Królestwo i Podwodny Świat pojadą ze mną na kolejną teatralną animacje. 

Polecam, TakiSobieKreatywnyPan